Pokazywanie postów oznaczonych etykietą - Cykl konferencji o wierze. ks.Wojciech Czernatowicz CPPS. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą - Cykl konferencji o wierze. ks.Wojciech Czernatowicz CPPS. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 10 września 2013

Wspólnota wiary


Samotny chrześcijanin to sprzeczność. Jezus nie tylko zgromadził grupę uczniów, ale także wysyłał ich, by gromadzili innych (por. Mt 24,14; 28,19; Mk 11,17; 13,10; Łk 14,23; 24,47). Bycie chrześcijaninem to bycie zarówno członkiem wspólnoty, jak i apostołem. Ważne jest to, abyśmy sobie to właśnie uświadomili, rozważając nad sprawą naszej wiary.

Nawet odizolowani od otoczenia kontemplatycy stanowią część dzieła ewangelizacji, część misyjnego Kościoła. Św. Teresa z Lisieux,
klauzurowa zakonnica, jest współpatronką misjonarzy udających się do innych krajów, wraz ze św. Franciszkiem Ksawerym, który podróżował po całym świecie począwszy od Europy po Daleki Wschód.

Te dwa zasadnicze pytania: Kim jestem? oraz: Jakie jest moje miejsce w świecie? – zajmowały od zawsze człowieka. Chcemy być niezależni, ale nie zbyt niezależni. Nie chcemy zmagać się z życiem całkiem sami. Możemy dokonać o wiele więcej i z o wiele większą łatwością i skutecznością, kiedy tworzymy zespół całkowicie różnych talentów i możliwości i wspólnie dokonujemy

piątek, 24 maja 2013

Nikt nie może żyć bez wiary


Nikt nie może żyć bez wiary, bez zawierzenia - ufamy tak wielu ludziom, których wciąż spotykamy, albo też
wierzymy, iż wszystko potoczy się w odpowiedni sposób w naszym życiu i będziemy mogli zrealizować nasze projekty i pragnienia.
Święty Cyryl Jerozolimski (biskup żyjący w IV wieku) ilustruje ten pomysł w jednej z katechez, skierowanej do tych, którzy mieli być ochrzczeni. Wyjaśniając, że wiara jest nie tylko dla chrześcijan, pokazał on, jak wiele osób motywuje właśnie wiara do tego, co robią.
"Nie powinniśmy myśleć, że wiara ważna jest tylko dla nas, którzy wyznajemy imię Chrystusa, ale to wszystko, co dzieje się i wydarza w świecie, nawet przez tych, którzy są daleko od Kościoła, jest przeniknięte przez wiarę".
Jakie przykłady ilustrują tę prawdę? Święty Cyryl podał cztery przykłady: małżonków, rolników, żeglarzy i kupców.

środa, 3 kwietnia 2013

„Przymnóż nam wiary!”



ks. Wojciech Czernatowicz CPPS
Wielu ludzi dzisiaj, patrząc na tak szybko zmieniający się świat i okoliczności naszego życia pyta się zapewne: czy moja wiara wystarczy, by zmierzyć się z wyzwaniami tego czasu? Czy będę wierzyć na tyle wystarczająco, żeby się nią dzielić? Czy wiara poniesie mnie w kryzysach mojego życia?
          Jakże chciałoby się wierzyć jak dawniej, jak dziadkowie chociażby, czy jak ci wszyscy, którzy chodzili z Jezusem i zostawali uzdrowieni przez Niego, czy też może jak ci, którzy stali się dla nas przykładem i wzorem wiary i oddania. Czy w czasach trudności można zaczerpnąć wiary od kogoś, kto wierzy „więcej” – jak owa niewiasta, która do Jezusa skrada się z tyłu i przez przelotne dotknięcie Jego szaty kieruje na siebie cudowny przepływ Jego energii?
          Są dni, że wierzy się łatwiej: w wielkie święta, w dobrym nastroju, wśród swoich, z którymi łączą nas te same przekonania. Wówczas każdy czuje się silny, mocny. Wiara jednak, która jest wprawdzie wielkim darem, ma swoje fazy i etapy. Czasami zdarza się, że wiara nasza może nie ma już takiej mocy jak kiedyś. Jednak i takie także doświadczenie

poniedziałek, 21 stycznia 2013

Wiara żywa


Wiara jest osią życia chrześcijanina, przyprowadza do Boga, daje początek nowemu myśleniu. Wiara nie zniewala, nie lekceważy rozumu. Wiara daje życie wieczne. 
           Jednak droga do wiary dojrzałej wiedzie czasami przez różne doświadczenia, a nawet przeszkody.
Wiara jest naszym bogactwem, jest nam dana w darze, niczym glina garncarza, z której ulepić możemy nasze życie. Jest ona niczym drogocenna perła (jak to słyszymy w ewangelicznych przypowieściach), lecz wymaga z naszej strony nieustannego oczyszczenia, aby mogła błyszczeć jeszcze piękniej, by również inni dostrzegli jej piękno. Praca ta nie jest łatwa. Wymaga trudu i poświęcenia, a także cierpliwości i odporności. Ten jednak, kto się jej podda, zyskuje wiele. Zdobywa szczęście, radość życia, sens tego wszystkiego, co dokonuje się w nim i wokół niego.
           Ten, kto żyje z wiary i karmi się jej mocą, nawet w chwilach trudnych, w obliczu cierpienia i niepowodzenia, w chwili załamań i choroby, umie odnaleźć sens i ufność w spoglądaniu w przyszłość. Żyje nadzieją, której niewyczerpanym źródłem jest wszechmocny Bóg, który jest światłem na drodze naszego życia. Jest to nadzieja, która pochodzi od Boga, która dodaje skrzydeł, aby pokonać trudności i spojrzeć na wszystko z perspektywy Boga, który jest dawcą sensu naszym życiowym doświadczeniom.
           Wiara jest czymś w rodzaju przeglądania się w Bogu, w Jego mocy i pięknie, w Jego miłości i dobroci, w Jego cierpliwości, jest odwagą spoglądania w przyszłość i tworzenia tej nowej już teraz. Kiedy przeglądamy się w Bogu, kiedy zaczynamy dostrzegać Jego obecność w nas i wokół nas, stajemy się autentyczni i wolni. Ustają wtedy względy ludzkie. Stają się one mniej istotne, mniej ważne, drugorzędne, a droga życia staje się odpowiedzią na zaproszenie Boga. W wierze usłyszeliśmy bowiem Jego słowa i pragniemy pójść za nimi. Wiemy, że On mówi do nas i zaprasza nas do przyjaźni z sobą.
           Chodzi tutaj o wiarę żywą, wiarę zaangażowaną, wrażliwą na to, co dzieje się w świecie i w mas samych. 
"Ktokolwiek mi mówi, że jego wiara jest skończona i skończona jest jego niewiara, ten, jak podejrzewam, nie mówi o wierze, lecz o złudzeniu wiary" - zwykł mawiać ks. Józef Tischner.
 Wiara jest naszym bogactwem,
jest nam dana w darze,
niczym glina garncarza,
z której ulepić możemy nasze życie 
           Czy też, jak pisze Anselm Grün (niemiecki benedyktyn) w swojej książce „Autosugestia, jak myśleć pozytywnie: „Wiara dla dawnych mnichów była nie tyle przyjęciem za prawdziwe dogmatów i twierdzeń wiary, ile w pierwszym rzędzie polegała na tym, by "czynić tak, jakby.. " Doświadczenie wiary staje się udziałem tego, kto skacze, zanim doświadczył, kto postępuje tak, jakby to była prawda, zanim będzie wiedział na pewno… Rozumienie wiary jako "postępowanie tak, jakby" odpowiada rozumieniu Pisma Świętego, na przykład Listu do Hebrajczyków, który definiuje wiarę jako porękę dóbr, których się spodziewamy (Hbr 11,1). Nie mamy ich, nie czujemy, ale trwamy przy nich, działamy stosownie do tego w nadziei, że są one rzeczywistością”. 
           Wiara musi być pełna dynamizmu, pełna przemieniającej życie nasze energii, tak, aby Boża łaska, która działa w cudowny sposób w sercu każdego z nas, przemieniała je, doskonaliła, umacniała, dawała radość, wlewała w życie nadzieję. 
ks. Wojciech Czernatowicz, CPPS

wtorek, 20 listopada 2012

Czy mamy wiarę, która daje życie wieczne?


ks. Wojciech Czernatowicz, CPPS
Czy mamy wiarę, która daje życie wieczne?

Osobista relacja z Bogiem sprawia, że możemy w porę rozeznać, co dobre a co złe w naszym życiu. Apostołowie proszą Jezusa: "Przymnóż nam wiary". Wiara dotycz i ma wpływ na nasze wybory. Bez niej poruszamy się po omacku, dokonujemy złych wyborów.

Różne są ścieżki i drogi prowadzące do Boga, lecz najważniejsze jest to, by wpierw uwierzyć, że wiara, nawet tak mała, jak ziarnko gorczycy, może zmienić nasze życie. Wiara ma swój początek chyba w tym, co tak naprawdę myślimy, czym wypełniamy nasze myśli. Czy jest w nich Bóg – kiedy, gdzie, na którym miejscu?

Wydaje się, że życie człowieka jest w pełni szczęśliwe i ma sens, tylko wtedy, gdy ten w coś wierzy, i nie chodzi tu tylko o wiarę w Boga. Egzystencja człowieka, który nie wierzy w nic - nie wierzy w siebie, nie wierzy w ludzi, nie wierzy we własne siły i możliwości, nie wierzy, że będzie zdrowy, szczęśliwy, spełniony itd., byłaby egzystencją smutną, nieszczęśliwą, chyba pozbawioną sensu.
Prawdę o tym, że wiara ma swój początek w tym, co myślimy, znajdujemy już w Starym Testamencie, w Księdze Przysłów, gdzie autor uświadamia nam, jakim jest człowiek - bo co myśli w swoim sercu, takim jest. Nawiązuje do niej także Marek Aureliusz mówiąc, że: Życie człowieka jest tym, co zeń uczynią jego myśli, a także R.W.Emerson, amerykański pisarz i poeta, stwierdzając, że: Człowiek jest tym, o czym myśli przez cały dzień. Amerykański filozof i psycholog William James również podkreśla znaczenie myśli człowieka, które tkwią w sercu i umyśle: Jak myślisz, taki będziesz.

Nawiązanie do znaczenia myśli człowieka, które go kształtują i czynią tym, kim jest, jest konieczne, by przejść do tematu wiary, a ściślej mówiąc jej mocy, która w podobny sposób może zmienić człowieka i jego życie. Wiara nieodłącznie kojarzona jest z Bogiem, ale przecież skoro jest uznaniem za prawdziwe czegoś, co jest niewidoczne i niezbadane, występuje również w innych aspektach życia. Można by nawet powiedzieć, że – w pewnym sensie - nie ma ludzi niewierzących, bo każdy jednak chyba w coś wierzy. Czasami mogą nie wierzyć w Boga, ale wierzą, że jest jakaś Energia, Moc, Inteligencja, Mądrość, która ożywia ten świat i panuje nad nim.
Dla chrześcijana bardzo ważna jest wiara w Boga, który przecież też jest niewidoczny, lecz objawił się ludzkości w swoim Synu Jezusie Chrystusie. To właśnie Bóg poprzez swego Syna, uczy nas wiary i ukazuje jak wielką posiada ona moc. Jezus pytany przez swoich uczniów, dlaczego to oni nie mogli uzdrowić epileptyka odpowiedział: Z powodu małej wiary waszej (…).  Jeśli będziecie mieć wiarę jak ziarnko gorczycy, powiecie tej górze: Przesuń się stąd tam! A przesunie się. I nic niemożliwego nie będzie dla was (Mt 17,20). Z wypowiedzi tej jasno wynika, że trzeba wierzyć, by coś mogło zaistnieć.

Prawdą jest, że życie człowieka, który wierzy nie tylko w potęgę i moc swojego umysłu, podświadomości, lecz przede wszystkim w Boga, jest nie tyle łatwiejsze, co posiada sens. To cel ziemskiej wędrówki – bycie z Bogiem, spotkanie z Nim – nadaje życiu wierzącego sens. Jednak każdy, bez względu na swoje wyznanie, ma szansę uczynić to życie lepszym i bardziej szczęśliwym, realizować swoje marzenia i pragnienia, o ile są dobre i nie szkodzą innym. Wiara jest właśnie tym środkiem, dzięki któremu dochodzi się do tego celu.

Znamy wydarzenie opisywane przez św. Mateusza w Ewangelii, w którym Jezus uzdrowił niewidomych. Zanim to uczynił zapytał ich: Wierzycie, że mogę to uczynić? Oni odpowiedzieli Mu: Tak Panie! Wtedy dotknął ich oczu mówiąc: Według wiary waszej niech wam się stanie! I otworzyły się ich oczy (Mt 9, 29-30). Innym razem do Samarytanina, którego uleczył z trądu rzekł: Wstań, idź, twoja wiara cię uzdrowiła (Łk 17,19). A nawiązując do wiary w modlitwie powiedział Jezus: Wszystko, o co w modlitwie prosicie, stanie się wam, tylko wierzcie, że otrzymacie (Mk11,24).

Czyż można wątpić w słowa Jezusa, który wielokrotnie podkreślał, jak wielką moc posiada wiara?

Wypowiedzi Jezusa mają na celu pokazanie, że wiara i moc pozytywnego myślenia, choćby tak mała jak ziarnko gorczycy, ma zbawienny wpływ na człowieka. Może uleczyć chorobę, zmienić jego życie na lepsze, urzeczywistnić to, czego człowiek pragnie.
  
Różne są ścieżki i drogi prowadzące do Boga i do wiary w Niego, lecz najważniejsze jest to, by wpierw uwierzyć, że wiara, nawet tak mała, jak ziarnko gorczycy, może zmienić nasze życie.
ks. Wojciech Czernatowicz, C.PP.S