Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Skupienie - Częstochowa. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Skupienie - Częstochowa. Pokaż wszystkie posty

piątek, 26 czerwca 2026

Skupienie zakończone Odpustem Krwi Chrystusa w Częstochowie

Spotkanie animatorów diecezjalnych z wymianą doświadczeń
animatorzy z diecezji: częstochowska, katowicka, tarnowska, zielonogórsko-gorz., wrocławska

Msza św.  - dyżur  liturgiczny  diec. katowicka
Konferencja wstępna i wymiana doświadczeń
Wymiana doświadczeń

Konferencja tematyczna: "Okazywanie miłości przez dary i praktyczną pomoc"
 
Adoracja Najświętszego Sakramentu po konferencji tematycznej z pomocniczymi pytaniami
Eucharystia w sobotę - dyżur  Zielona Góra

      
Wstąpienie do Wspólnoty Krwi Chrystusa WKC z diec wrocławskiej

 Spotkanie animatorów parafialnych
Konferencja tematyczna
"Miłość wzajemna"
Na zakończenie roku formacyjnego obecna WSPÓLNOTA podziękowała Księdzu Ignacemu darem i dobrym słowem, a wszystko wynikało z naszych tematów formacyjnych. Praktyczne zastosowanie daru miłości

Spotkanie w grupach na rozważaniu słowa Bożego i wymianie doświadczeń- Warsztaty
Animatorzy grup: Ryszard, Paweł, Teresa, Halina
poniżej jedna z grup:
Po śniadaniu wyjazd na Odpust Krwi Chrystusa

więcej zdjęć KLIKNIJ TU

Relacje i świadectwa:

Z wielką radością uczestniczę w kolejnych dniach skupienia (weekendowych rekolekcjach) Wspólnoty Krwi Chrystusa. Od blisko roku jestem sympatykiem WKC. Poważnie rozważam, że może już niedługo zostanę zostanę członkiem tej Wspólnoty. 

Co mi dają rekolekcje? W każdych kolejnych rekolekcjach uczę się otwierać na bliźniego, na drugiego człowieka. Jestem osobą dość zamkniętą, małomówną, trochę samotną. W trakcie rekolekcji uczę się relacji z drugim człowiekiem. Czerpie radość przebywania w Rodzinie Krwi Chrystusa.

Katarzyna z Wrocławia

* * *

         Na skupieniu Wspólnoty Krwi Chrystusa w Częstochowie byłem po  raz trzeci. Bardzo miło wspominam każdy mój pobyt, wszyscy są bardzo uprzejmi i pomocni z każdym można porozmawiać, jak z przyjacielem.
Tu na dniach skupienia doświadczyłem przemiany duchowej. Spokoju ducha i pragnienia bycia blisko Boga. Uczestnictwo we Mszy św. adoracja Jezusa w Najświętszym  Sakramencie, czuwanie, możliwość rozmowy z Księdzem i spowiedzi św. oraz dzielenie się swoimi świadectwami sprawia, że wracam do domu spełniony duchowo. Świadomy, że wszystko co robię w życiu ma sens i nie jestem w nim sam. Wracam do swoich codziennych obowiązków bez lęków, robiąc wszystko z wiarą i nadzieją na chwałę naszego Pana. Teraz oficjalnie jestem nowym członkiem wspólnoty z czego jestem dumny.
          Chciałbym podziękować Bogu, naszemu Panu Jezusowi Chrystusowi za błogosławieństwo i łaskę wstąpienia do Wspólnoty Krwi Chrystusa. Jako młody człowiek  mogę pogłębiać swoją wiarę, nadzieję i miłość, a przede wszystkim realizować miłość i miłosierdzie wobec bliźniego mego. Poprzez uczestnictwo we wspólnocie uczę się  pokory i obowiązków na cześć naszego Pana, w domu, pracy i w każdym miejscu gdzie się znajduję. Jestem dumny z tego, że przez ręce naszej Matki Maryi, jako członek wspólnoty reprezentuje młodych ludzi w tak trudnych czasach, jakie mają teraz miejsce. Pragnę iść za Jezusem i głosić dobrą nowinę według Jego woli.
          Zapraszam wszystkich serdecznie na nasze 3 dniowe dni skupienia w Częstochowie i cotygodniowe spotkania Wspólnoty Krwi Chrystusa we Wrocławiu lub w swojej miejscowości. Dziękuje za wsparcie i modlitwę.

Błogosławiona Krew Jezusowa!

Daniel lat 36 Wrocław

* * *

        Mój wyjazd na uroczystości odpustowe Krwi Chrystusa razem ze skupieniem w tym roku stał pod wielkim znakiem zapytania, bo jak udało się załatwić zamianę  w pracy, to nie było już miejscówek w pociągu, który miał tylko i wyłącznie rezerwację miejsc. Ponad to, mój tato w tym czasie przebywał w szpitalu z ciężkimi objawami.  
       Słowo Życia jakie mieliśmy na ten czas było: "Kto straci swe życie z Mego powodu, znajdzie je". Pomimo wszystkich trudności w pewnym sensie strat Pan Bóg sprawił, że udało mi się pojechać. W dniu wyjazdu, jadąc pociągiem, dowiedziałam się, że tato nie będzie chodził ze względu na zmiany neurologiczne jakie zaszły. Szans na poprawę lekarze nie dawali, a wręcz odwrotnie. 
Wszystkie trudności ofiarowałam Panu i cieszyłam się, że mogę pojechać. Ufałam Bogu i powierzyłam Mu całą tę sytuację. Wiedziałam, że wszystko co się wydarzy pochodzi z miłosierdzia Boga. W czasie skupienia na Mszy św. ofiarowałam za tatę Komunię św. Była w tym dniu akurat czytana Ewangelia o uzdrowieniu sługi setnika, który leży w domu sparaliżowany. Fragment ten trafił do mojego serca i miałam wrażenie, jakby mnie przenikał. Prosiłam Jezusa o uzdrowienie mojego taty.
       W niedzielę natomiast udaliśmy się na uroczystości odpustowe do Sanktuarium Krwi Chrystusa, gdzie uczestniczyliśmy w uroczystej Mszy św. pod przewodnictwem Ks. Abpa Wacława Depo. Po Mszy św.  przeszliśmy Drogę Krwi Chrystusa wraz z Relikwią do siedmiu kaplic. Był to pięknie przeżyty czas.
         Po powrocie do domu dostaliśmy informację ze szpitala, że tato zaczął chodzić, a stan jego zdrowia się poprawił. Cieszyłam się, że Pan Jezus okazał tak wielkie miłosierdzie.
Z Częstochowy wróciłam umocniona, z wdzięcznością w sercu, że mogę należeć do Wspólnoty, że mogłam po raz kolejny uczyć się miłości Boga i bliźniego uczestnicząc w wykładach oraz z umocnioną wiarą w moc Krwi Chrystusa

        Na koniec chciałabym zachęcić wszystkich, do uczestnictwa w naszych dniach skupienia. Widzę sama po sobie, że jest to bardzo cenny czas formacji, niezbędny, aby wzrastać w Bogu we wspólnocie.

Paulina


piątek, 20 marca 2026

Marcowe weekendowe rekolekcje w Częstochowie

Po kilkugodzinnej jeździe do Częstochowy, spotkałyśmy się na dole w turystycznej kuchni na kawkę i małą przekąskę, aby odpocząć przed rozpoczęciem wyczekiwanego skupienia.
A mając więcej czasu odwiedziłyśmy Matkę Bożą na Jasnej Górze, aby przygotować się do naszego skupienia. 

O godzinie piętnastej Warsztaty Jak dawać świadectwo dla animatorów diecezjalnych

Droga Krzyżowa
Eucharystia


Dyżur liturgiczny Diecezja Zielonogorsko-Gorz.

Konferencja wstępna

              Mamy być misjonarzami, mamy wychodzić do ludzi. Na mocy chrztu św. jesteśmy powołani do misji. Największym misjonarzem nie jest ten, co najwięcej podróżuje tylko ten, który najbardziej kocha. Jeżeli jakaś Wspólnota nie ma misji, to zamiera, bo bez uczynków jest wiara martwa. Charyzmat Wspólnoty Krwi Chrystusa jest w samym centrum Kościoła - w tradycji Kościoła. Przejście od niewoli do wolności jest kluczowym motywem biblijnym, który w Starym Testamencie znajduje swoje uosobienie w wyjściu Izraelitów z Egiptu, a w Nowym Testamencie znajduje dopełnienie w wyzwoleniu duchowym przez Chrystusa. Z ziemskiej pielgrzymki do wieczności.


  Konferencje formacyjne: 

         "Świętymi bądźcie, bo Ja jestem święty", to Słowo Życia to towarzyszyło nam w czasie dni skupienia na których w dalszym ciągu kontynuowaliśmy temat "miłości", a konkretnie: "okazywanie miłości przez słowa i gesty" oraz "okazywanie miłości przez słuchanie, poświęcenie czasu i uwagi".
          Spodobało mi się jak ksiądz Ignacy opowiadał świadectwo pewnego mężczyzny, który zapadł w śpiączkę podczas której doświadczył spotkania z Jezusem oraz zmarłymi członkami swojej rodziny. Na pytanie Jezusa, czy znają tego mężczyznę oni odpowiedzieli że NIE.
          Mężczyzna ten po wybudzeniu ze śpiączki całkowicie przemienił swoje życie i swoją postawę wobec bliźnich.
          Pokazuje to, że w życiu liczy się tylko miłość, a czas tu na ziemi powinniśmy wykorzystać jak najlepiej aby nauczyć się tej sztuki miłowania Boga i bliźnich.
          Pięknie to oddaje również piosenka, którą mieliśmy okazję wysłuchać 
                                                      "Cisza jest piękna".
 Mówiliśmy również o tym, że aby kochać innych musimy najpierw pokochać siebie oraz, że największym misjonarzem nie jest ten, kto najwięcej podróżuje, ale ten, kto najbardziej kocha.
           Cieszę się również z tego, że w czasie tego skupienia miałam okazję wstąpić do Wspólnoty  Krwi Chrystusa. Wstępując, otrzymałam krzyżyk, który od tego momentu staram się nosić przy sobie. Przypomina mi on o wielkiej miłości Boga do mnie - zwłaszcza w trudnych momentach, gdy przychodzą złe myśli czy zniechęcenie. Pomaga mi to coraz bardziej otwierać się na Jego miłość.

Paulina


Adoracja Najświętszego Sakramentu 
po konferencji formacyjnej

1) Na tej Adoracji zastanowię się, jak wyglądają moje słowa do innych. Czy są budujące, czy raniące? Czy chciałbym to zmienić?

2) Jak myślę,  z czego wynikają moje raniące słowa? Czy naprawdę pokochałem( -am) już siebie. Czy do końca zaakceptowałem (-am) siebie takim, jakim jestem . Czy uświadamiam sobie, że jestem  kochany przez Boga, nieskończoną, bezwarunkową miłością. Jak często to sobie powtarzam . Czy potrafię wybaczać sobie niepowodzenia. Jak często?
3)  Pomyślę,  jakie budujące słowa mogę zastosować względem osoby, z którą mi najtrudniej?
4) Pycha jest bardzo niebezpieczna . Nie rozpoznana, każe myśleć, że się jest lepszym od innych. Jak to wygląda u mnie?
5. Czego u mnie więcej. Krytyki, czy doceniania innych?
6). Jakie nowe słowa miłości pragnę włączyć do mojego codziennego słownika?
7.  Przemyślę, co najbardziej cenię u mojego współmałżonka, u swoich domowników,  u osób z grupy...? 

Teraz pytania do drugiego tematu:
Okazywanie miłości przez gesty lub dotyk :

1.  Pomyślę,  które moje gesty, dotyk, pogłębiają moją relację z innymi, a które tę relację burzą?
2.  Czy moje okazywane gesty lub dotyk względem innych są szczere?
3.  Czy w wyrażanych przeze mnie gestach szukam bardziej siebie czy wsparcia, budowania innych ? 


  
Warsztaty dla wszystkich Jak żyć Słowem Życia i Jak dawać świadectwo

Gotowi i odważni dać świadectwo na warsztatach
Spotkanie w grupach na rozważaniu słowa Bożego i wymianie doświadczeń szczególnie ze skupienia

 Nocna Adoracja Najświętszego Sakramentu

Wstąpienie do Wspólnoty Krwi Chrystusa

List na wstąpienie do Wspólnoty Krwi Chrystusa

          Dziękuję ci Jezu, że odnalazłeś mnie w moim zagubieniu, uzdrowiłeś, obmyłeś Swoją Krwią. Dziękuję Ci za Twoją miłość i Krew, które dały mi nowe życie. 

Dziękuję Ci za wiarę, nadzieję, za rodzinę i ludzi których postawiłeś na mojej drodze życia, którzy prowadzili mnie do Ciebie. 

          Przepraszam Cię Jezu za to, że nie potrafiłam kochać, za mój egoizm, za zmarnowane łaski. Przepraszam, że tak długo zwlekałam by odpowiedzieć na Twoje wołanie i na Twoją miłość. 

Jestem więc Jezu. Staję przed Tobą.

          I proszę Ciebie o przyjęcie mnie do Twojej Wspólnoty Krwi Chrystusa.

Pragnę tu wzrastać w miłości do Ciebie i bliźnich. Pragnę stać się świadkiem Twojej miłości miłosiernej i Twojego Zmartwychwstania niosąc innym miłość i nadzieję.

Proszę również Ciebie Maryjo o Twoją opiekę -Ty, która wytrwałaś do końca pod Krzyżem Swojego Syna-wypraszaj mi łaskę wytrwałości i miłości Krzyża.  Amen

Paulina


Śniadanie i kawka na pożegnanie


fotki od Kasi: KLIKNIJ TU, od Basi KLIKNIJ TU od Piotra KLIKNIJ TU


Do zobaczenia w maju na Odpuście Matki i Królowej Przenajdroższej Krwi - 24 maja 2026
i w czerwcu na skupieniu, które kończy się Odpustem Krwi Chrystusa - 26-28 czerwca 2026

Doświadczenia z życia Słowem Życia:

„Nie samym chlebem żyje człowiek”

          Od dłuższego czasu mam problem z robieniem zakupów bez umiaru, bez opanowania. Dzieci już nawet zwróciły na to uwagę i próbują jakoś hamować, ale ja jak wyjadę do miasta, to muszę swoje ulubione sklepy odwiedzić. I pewnego dnia oczywiście weszłam do mojego ulubionego sklepu i bez opamiętania zaczęłam biegać między . Wszystko nagle wydawało się potrzebne, niezbędne, na pewno się przyda.

          I w tym momencie przyszła do mnie myśl jakie wybrałyśmy Słowo Życia a Słowo było „Nie samym chlebem żyje człowiek”, to mnie bardzo zatrzymało w miejscu. Mało tego doszło do mnie, że nie samym chlebem żyje człowiek tylko Słowem Bożym słowem które pochodzi z ust Boga, a sam Jezus w innym miejscu powiedział: nie gromadźcie skarbów na tej ziemi które robak zje czy rdza zniszczy.   Dotarło do mnie, że rzeczywiście gromadzę nie zastanawiając się czy mi jest to potrzebne, 

           Wtedy w tym sklepie zatrzymałam się, przestałam biegać między regałami i wzięłam tylko mleko, które było na ten dzień potrzebne. Jak wróciłam do domu  czułam taką radość, bo się okazało, że w lodówce jest pełno, w spiżarni jest pełno i  rzeczywiście na dobrą sprawę niczego mi nie więcej potrzeba.

Błogosławiona Krew Jezusowa!

Ela

***

"Ustąp temu miejsca!"

           Moja miejscowość jest zobowiązana do przygotowania kościoła raz w roku na Odpust  Świętej Trójcy.  W zeszłym roku wypadło na mnie i moją sąsiadkę przygotowanie kościoła do odpustu . Zabrałyśmy się do pracy. Trzeba było zrobić bukiety, dekoracje oraz sprzątanie. Kiedy zaczęłyśmy układać bukiety  powstał problem, bo moja sąsiadka miała inny pomysł. Ja miałam swoją wizję i nie bardzo ustępować w takich momentach, bo mi się zawsze wydaje, że mój pomysł jest najlepszy. Ona bardzo nalegała żeby to zmienić według jej pomysłu. Trochę się zdenerwowałam  tą sytuacją.

 

          Jednak przypomniałam sobie Słowo Życia, które było „Ustąp temu miejsce”. W pierwszym momencie odczułam  niechęć, że mam jej ustąpić, ale pomyślałam, że Pan Jezus tego oczekuje ode mnie i że mam służyć tym słowem. To jest okazja żeby to Słowo zastosować   właśnie do tej sytuacji.  Poczułam w tym momencie, że nie będzie z tym problemu, że to mi przychodzi właściwie bez wysiłku.  Ustąpiłam i zrobiłyśmy tak, jak ona chciała.

 

         Ze zdziwieniem stwierdziłam, że ten pomysł też jest dobry i wcale nie jest gorszy od mojego. Poczułam lekkość w sercu i radość.  Zobaczyłam jej radość, że jednak ustąpiłam i jej pomysł został zrealizowany.   Był to taki moment poczucia jedności, pokoju w sercu i radości, że  udało nam się, to w zgodzie wykonać.  Byłam wdzięczna Jezusowi że Jego prowadzenie przez  Słowo Życia dało takie piękne owoce.

Błogosławiona Krew Jezusowa!

Ela

***

    ”Jego słuchajcie”

           W grupie wybrałyśmy Słowo Życia: ”Jego słuchajcie” (Mt 17,5). W tym też czasie przeżywałam pewien mój osobisty trud (...) oraz przeżywałam prowadzenie warsztatów i moje obawy, gdyż czułam się nieswojo w tej  obecnej mojej roli, choć w dawnych latach takie warsztaty prowadziłam we wszystkich podregionach. Szukałam pomocy w Słowie Życia: "Jego słuchajcie"  ale nic nie widziałam, ani nie usłyszałam.  

       Pomyślałam, że jednak zawsze Słowo Życia mi pomagało, to teraz też pomoże tylko poszukam głębiej. Zaczęłam rozważać pierwsze czytanie z tego niedzielnego dnia:  „Bóg rzekł do Abrahama - Wyjdź z twojej ziemi ...(Rdz12,1). Miałam wrażenie,  że te słowa są skierowane do mnie "WYJDŹ " - ze swoich lęków, obaw, przeżywania, na drogę, którą mi Bóg wskaże. Dla potwierdzenia i umocnienia  w drugim czytaniu (2Tm 1,8) również z tej niedzieli. przeczytałam: "weź udział w trudach i przeciwnościach ... z mocą Bożą.   Po takich słowach wyraźnie słyszałam i czułam, co do mnie przez cytowane fragmenty mówi Jezus -„JEGO słuchajcie” i słuchałam. 

       Słuchając Jezusa weszłam na nową drogę z gotowością przyjęcia trudów i niedogodności, ale z mocą Bożą. Niemal w tym momencie dostałam wiadomość, o potrzebie wyjazdu w ważnej sprawie. Wyjazd już prawie za 2 tygodnie, a następnie stamtąd prosto na skupienie.  Na wyjeździe związanym z misją i na skupieniu, na którym prowadziłam warsztaty poczułam, że odeszły ode mnie wszelkie  obawy i przeżywania. Jestem bardzo wdzięczna Jezusowi za słowa skierowane do mnie i łaskę JEGO słuchania.

Błogosławiona Krew Jezusowa!

BB