Na skupienie z Zielonej Góry i Szprotawy wybrała się dziesięcio osobowa grupa,
plus 2 osoby z Małomic. Razem z Podregionu Częstochowskiego było prawie 50 osób.

Już o godz. 15-tej rozpoczęło się spotkanie animatorów diecezjalnych, a w sobotę o 14:30 spotkanie animatorów parafialnych z Radą Podregionu, na którym były warsztaty na temat rozważania słowa Bożego w GKC. Dobrze jest odświeżyć, przypomnieć i oczywiście nauczyć się prawidłowo rozważać i dzielić się, a szczególnie powinni tę zasadę znać animatorzy, aby przekazywać dalej. Każdy uczestnik otrzymał poniższy tekst.

Eucharystia z Liturgią godzin każdego dnia wyznaczonym czasie, jak na każdym skupieniu.

Po Mszy św. w piątek przeżyliśmy Drogę Krzyżową

Konferencje: wstępna, tematy formacyjne: "Miłość nieprzyjaciół" i "Największa miłość"
wygłosił ks. Ignacy Jakubiak - Moderator Podregionu Częstochowskiego
O godz. 16:00 godziny pytań, a następnie ciąg dalszy warsztatów
tym razem prowadzone przez Jolę Polok - Animatorkę Podregionu


Miło i owocnie przeżyty czas- niech wydaje, jak najwięcej owoców przejawiających się w czynach miłości.
Skupienie w Częstochowie było dla mnie nauką miłości Boga i bliźniego oraz przypomnieniem, jak wielką miłością obdarował nas Bóg. Tematami nad którymi się zatrzymaliśmy były: "Miłość nieprzyjaciół" Mt 5, 43-48 oraz "Największa miłość" J 15, 9-13, a Słowo Życia "WYTRWAJCIE W MIŁOŚCI MOJEJ" J 15, 9 pomagało nam owocnie przeżyć ten czas.
Bardzo spodobało mi się świadectwo Irlandzkiej zakonnicy Siostra McKenna, która porównała nas do namiotu, który nie zawsze jest ładny,
czasami podziurawiony, podarty, ale Jezus przychodzi do niego i pragnie w nim
mieszkać.
Uświadomiłam sobie, że mam bardziej
ufać miłości Bożej, pamiętać o swojej godności dziecka Bożego. Nie zajmować się
łataniem tych dziur, bo wtedy tracę z oczu Pana Jezusa. Mam skupiać się na Nim
i trwać w jego miłości, a On zajmie się resztą.
Ks. Ignacy mówił nam też o tym, jak
ważne jest otwarcie na drugiego człowieka, bo czasami najmniejszy nawet gest,
słowo może komuś uratować życie.
A także o tym jak budować wspólnotę
i że Wspólnota (WKC), która nie udziela się charytatywnie, nie wychodzi z misją
do innych stopniowo zamiera.
Uczyliśmy się także podczas
warsztatów, jak prawidłowo rozważać Pismo Święte, żyć Słowem Życia, co było
poparte wieloma świadectwami, które ks. Ignacy przytoczył w konferencjach, jak żywe i skuteczne jest słowo
Boże - będzie dalszy ciąg warsztatów za miesiąc.
Wielką radością było wstąpienie do
Wspólnoty trzech osób Joli, Reginy i Teresy z diecezji
zielonogórsko-gorzowskiej. Był to miło i owocnie przeżyty czas. Niech wydaje
on, jak najwięcej owoców przejawiających
się w czynach miłości.
Paulina Orszulak
Adoracja Najświętszego Sakramentu
po konferencjach o 11:00
w ciszy w
sercu przemyślenie tematów - poniżej pytania pomocnicze
Skupienie w Częstochowie w Domu Św.
Kaspra było tym czego bardzo pragnęłam tj. by po konferencji tematycznej nie
rozpraszać się, a pójść do kaplicy na adorację i spotkać się z Panem Jezusem.
Miałam wielką radość gdy Ks. Ignacy przygotował nam zestaw pytań dotyczących
dwóch aktualnych tematów konferencji do rozważania i zaprosił na adorację
Najświętszego Sakramentu na czas do Eucharystii. Dla mnie, to było to czego mi
brakowało wcześniej na skupieniach.
Nowe
wstąpienia osób do wspólnoty są bardzo wzruszające, bo listy czytane przez te
osoby bardzo osobiste i bardzo przeżywane przez osoby wstępujące, jak również
nas słuchających, a potem taka prawdziwa radość wszystkich obecnych
uściski przytulanie, to bardzo jednoczy wspólnotę. Dziękuję Panu Jezusowi za
ten dany mi czas bycia w bliskości z Nim i wspólnotą oraz naszemu ks. Ignacemu
tworzącemu piękną atmosferę miłości i radości.
Gosia
W.
Adoracja Najświętszego Sakramentu całonocna
Dowiedziałam się, jak należy adorować Najświętszy Sakrament i wstąpienie do WKC
Na konferencji
między innymi dowiedziałam się, jak należy adorować Najświętszy Sakrament: najpierw prosić
Ducha Świętego i później wsłuchiwać się, co mówi do mnie Pan Jezus. Ja zawsze odmawiałam różaniec i inne swoje modlitwy. Teraz po raz pierwszy, tak naprawdę
wsłuchiwałam się przed Najświętszym Sakramentem w słowa Pana Jezusa, który
przez całą godzinę mówił: „NIE BÓJ SIĘ, WYTRWAJ W MOJEJ MIŁOŚCI, JA
JESTEM Z TOBĄ”. Było to dla mnie bardzo mocne doświadczenie, że
dostałam takie słowa. Słowa te były dla mnie umocnieniem i pocieszeniem oraz
wsparciem, bo przecież wstępowałam do Wspólnoty Krwi Chrystusa. A później w niedzielę na Mszy Świętej
wstąpienie do Wspólnoty Krwi Chrystusa. Było to ogromne przeżycie dla mnie i
dla moich dwóch bliskich wspólnotowych koleżanek. Radość nasza była wielka, bo
doznałyśmy dużo radości od uczestników skupienia. Moje odczucie
było takie, jakbym miała bardzo dużą rodzinę. Było dużo dobrych życzliwych słów
i radości. Cieszę się bardzo, że jestem w tej wspólnocie i dziękuję wszystkim z WKC i Wspólnocie z Zielonej Góry, za życzliwe
mnie przyjęcie do siebie. Bardzo się cieszę, że jestem z wami. Jesteście dla
mnie moją nową wielką duchową rodziną.
Jola Piskorska

Moje pierwsze skupienie i wstąpienie do WKC
Wyjazd do Częstochowy zaproponowała mi animatorka parafialna. Miałam pewne obawy,
czy ja się odnajdę, jak to będzie. Zdecydowałam, że jednak jadę, to co
przeżyłam przeszło wszelkie moje oczekiwania
Ludzie!: ksiądz prowadzący,
adoracja Najświętszego Sakramentu, spotkania w grupach - wywarło na mnie ogromne
wrażenie. Zwłaszcza tłumaczenie, jak
rozważać Ewangelię w krótkich wersetach. Jest to w tej chwili przy
czytaniu Ewangelii dla mnie drogowskaz. A
przyjęcie do Wspólnoty gdy stałam na przeciw Jezusa Ukrzyżowanego
przewartościowało wiele rzeczy np. dzisiejsze słowa nie oczekuj wdzięczności.
Regina Zygmunt
Miałam wrażenie, że Jezus mnie przywołuje
Szukałam Wspólnoty aby bardziej przybliżyć się do
Pana Boga, bo miałam wrażenie, że Jezus mnie przywołuje. Wybrałam się na Jasna Górę z pielgrzymką
parafialną i wstąpiliśmy do Sanktuarium Krwi Chrystusa gdzie byłam po raz
pierwszy. Błogosławieństwo Relikwią Krwi Chrystusa przeżyłam szczególnie,
wyjątkowo. Dalej poszłam na Dróżki Krwi Chrystusa, które dopełniły przeżycie błogosławieństwa. Ks. Kustosz m.in. mówił o
Wspólnocie Krwi Chrystusa, ja byłam bardzo zainteresowana ale nie miałam
możliwości więcej się dowiedzieć, bo już czekał autokar i musieliśmy odjeżdżać.
Jednak Pan Bóg znalazł sposób aby mnie przyprowadzić na spotkanie do Wspólnoty
Krwi Chrystusa, która jest dla mnie darem.
Przyszedł czas wstąpień, bo przecież modliłyśmy
się KROPRLKAMI do Krwi Chrystusa za nowe osoby czyli za nas (kilka nowych osób), o światło Ducha
Świętego, o rozeznanie i gotowość do wstąpienia.
Przyjechałam na skupienie razem z innymi aby
pogłębić duchowość Krwi Chrystusa
Na całym skupieniu bardzo przeżywałam moment
wstąpienia, że niewiele pamiętam. Skupiona byłam na liście i czy mnie przyjmą, po
mimo tego, że w myślach powtarzałam
sobie, że Bóg w swojej dobroci żadnym sercem nie gardzi.
Z wrażenia drżałam się jak
osika, emocje opadły gdy wsiadłyśmy do pociągu. Jestem szczęśliwa i wdzięczna Panu Bogu, ze mnie
pokierował do tej wspólnoty.
Dziękuję
moje wspólnotowe Aniołki za wasze
wsparcie, dobre słowo, opiekę za waszą obecność, która była i jest dla mnie
wsparciem.🙏❤️ Niech Dobry Bóg
Błogosławi.
Teresa Reprecht