poniedziałek, 24 grudnia 2012

BÓG SIĘ RODZI!

Cicha noc, święta noc. Narodzony Boży Syn. 
Pan wielkiego majestatu,
niesie dziś całemu światu odkupienie win. 
Odkupienie win


niedziela, 16 grudnia 2012

Ogólnopolskie Nocne Czuwanie na Jasnej Górze

Przygód było nie mało. Od samego rana straszna gołoledź. Ludziom było trudno dojechać na wyznaczony czas. Wyjechaliśmy więc z godzinnym opóźnieniem. 
Po drodze zbieraliśmy ludzi z Małomic, Szprotawy, Lubina i Brzegu k. Opola. Ze względu na złe warunki drogowe, autokar jechał bardzo powoli...
W Sanktuarium Krwi Chrystusa otrzymaliśmy błogosławieństwo relikwią Krwi Chrystusa.

W Domu Misyjnym św. Wawrzyńca zrobiliśmy wspólny opłatek.
Następnie główny program to Jasna Góra i nasze czuwanie.
Czas był przepiękny.







Już jesteśmy na Jasnej Górze

                                

cdn.

Słowo wstępne Animatorki Krajowej do Nocnego Czuwania 2012

„Być odważnym świadkiem Chrystusa w codzienności” to hasło tegorocznego czuwania nocnego Wspólnoty Krwi Chrystusa u stóp Jasnogórskiej Królowej, naszej ukochanej Matki. Tegoroczne czuwanie odbywa się w ogłoszonym przez ojca świętego Benedykta XVI  Roku Wiary.

Świat potrzebuje świadków, ale najpierw trzeba przeżyć wiarę w sobie, a potem można świadczyć w swoich środowiskach. Wiara tu, na ziemi, nie jest pewnością,  ale to ciągłe szukanie i zawierzanie. Wiara jest darem, którego nie można sobie przywłaszczyć. Jest darem ulotnym - łatwo utraci wiarę ten, kto się o nią nie troszczy.

sobota, 8 grudnia 2012

Przygotowania na wyjazd do Częstochowy na Czuwanie.

Być odważnym świadkiem
Chrystusa
w codzienności


Czuwanie nocne Wspólnoty Krwi Chrystusa 
15/16 grudnia 2012
 Jasna Góra
 w Roku Wiary


Wiara rośnie, gdy jest przeżywana jako doświadczenie doznawanej miłości
i kiedy jest przekazywana jako doświadczenie łaski i radości. Powoduje, że
życie wiernych wydaje owoce oraz umożliwia składanie skutecznego
świadectwa.
(Benedykt XVI, List Porta Fidei 7)


Informacja:

Wyjazd z Zielonej Góry 15 grudnia (sobota)o godz 8:00

  z parkingu przy filharmonii 

Powrót w niedzielę ok godz. 11:00

Zapisy tel. 720 139 852

 ZAPRASZAMY!

niedziela, 2 grudnia 2012

Adwent 2012

Fragment Ewangelii z pierwszej niedzieli adwentu zaprasza nas: 
"Czuwajcie więc i módlcie się w każdym czasie" (Łk 21,36)
ABY BYĆ SOLĄ ZIEMI
 

piątek, 30 listopada 2012

Psychologia komunikacji

Na podstawie książki ABC psychologii komunikacji, Elżbiety Sujak 
opracowała Czesława Nowak
 Będą kolejne warsztaty na ten temat


Psychologia komunikacji – wywodzi się z psychologii i psychoterapii. Słowo pochodzące od łacińskiego communio, – uczestnictwo, więź to, co łączy, communicare ( łączyć).
Komunikować coś komuś to znaczy dzielić się z nim jakąś myślą, wiedzą, spostrzeżeniem, prosić o coś, zlecać jakieś zadanie, wypowiadać opinię, wydawać polecenia..
Tak więc psychologia komunikacji zajmuje się tym, co rozgrywa się między osobami. Ta nowa gałąź psychologii nie zajmuje się cechami osobowymi uczestników komunikacji – bada sam proces komunikacji.
Owocem tych badań jest ważne odkrycie, że obserwowane tak częste kryzysy i zaniki więzi międzyludzkich (małżeńskich, rodzinnych, przyjacielskich, wspólnotowych) bywają raczej skutkiem zaburzeń komunikacji aniżeli cech osobowych uczestników.

wtorek, 20 listopada 2012

Czy mamy wiarę, która daje życie wieczne?


ks. Wojciech Czernatowicz, CPPS
Czy mamy wiarę, która daje życie wieczne?

Osobista relacja z Bogiem sprawia, że możemy w porę rozeznać, co dobre a co złe w naszym życiu. Apostołowie proszą Jezusa: "Przymnóż nam wiary". Wiara dotycz i ma wpływ na nasze wybory. Bez niej poruszamy się po omacku, dokonujemy złych wyborów.

Różne są ścieżki i drogi prowadzące do Boga, lecz najważniejsze jest to, by wpierw uwierzyć, że wiara, nawet tak mała, jak ziarnko gorczycy, może zmienić nasze życie. Wiara ma swój początek chyba w tym, co tak naprawdę myślimy, czym wypełniamy nasze myśli. Czy jest w nich Bóg – kiedy, gdzie, na którym miejscu?

Wydaje się, że życie człowieka jest w pełni szczęśliwe i ma sens, tylko wtedy, gdy ten w coś wierzy, i nie chodzi tu tylko o wiarę w Boga. Egzystencja człowieka, który nie wierzy w nic - nie wierzy w siebie, nie wierzy w ludzi, nie wierzy we własne siły i możliwości, nie wierzy, że będzie zdrowy, szczęśliwy, spełniony itd., byłaby egzystencją smutną, nieszczęśliwą, chyba pozbawioną sensu.
Prawdę o tym, że wiara ma swój początek w tym, co myślimy, znajdujemy już w Starym Testamencie, w Księdze Przysłów, gdzie autor uświadamia nam, jakim jest człowiek - bo co myśli w swoim sercu, takim jest. Nawiązuje do niej także Marek Aureliusz mówiąc, że: Życie człowieka jest tym, co zeń uczynią jego myśli, a także R.W.Emerson, amerykański pisarz i poeta, stwierdzając, że: Człowiek jest tym, o czym myśli przez cały dzień. Amerykański filozof i psycholog William James również podkreśla znaczenie myśli człowieka, które tkwią w sercu i umyśle: Jak myślisz, taki będziesz.

Nawiązanie do znaczenia myśli człowieka, które go kształtują i czynią tym, kim jest, jest konieczne, by przejść do tematu wiary, a ściślej mówiąc jej mocy, która w podobny sposób może zmienić człowieka i jego życie. Wiara nieodłącznie kojarzona jest z Bogiem, ale przecież skoro jest uznaniem za prawdziwe czegoś, co jest niewidoczne i niezbadane, występuje również w innych aspektach życia. Można by nawet powiedzieć, że – w pewnym sensie - nie ma ludzi niewierzących, bo każdy jednak chyba w coś wierzy. Czasami mogą nie wierzyć w Boga, ale wierzą, że jest jakaś Energia, Moc, Inteligencja, Mądrość, która ożywia ten świat i panuje nad nim.
Dla chrześcijana bardzo ważna jest wiara w Boga, który przecież też jest niewidoczny, lecz objawił się ludzkości w swoim Synu Jezusie Chrystusie. To właśnie Bóg poprzez swego Syna, uczy nas wiary i ukazuje jak wielką posiada ona moc. Jezus pytany przez swoich uczniów, dlaczego to oni nie mogli uzdrowić epileptyka odpowiedział: Z powodu małej wiary waszej (…).  Jeśli będziecie mieć wiarę jak ziarnko gorczycy, powiecie tej górze: Przesuń się stąd tam! A przesunie się. I nic niemożliwego nie będzie dla was (Mt 17,20). Z wypowiedzi tej jasno wynika, że trzeba wierzyć, by coś mogło zaistnieć.

Prawdą jest, że życie człowieka, który wierzy nie tylko w potęgę i moc swojego umysłu, podświadomości, lecz przede wszystkim w Boga, jest nie tyle łatwiejsze, co posiada sens. To cel ziemskiej wędrówki – bycie z Bogiem, spotkanie z Nim – nadaje życiu wierzącego sens. Jednak każdy, bez względu na swoje wyznanie, ma szansę uczynić to życie lepszym i bardziej szczęśliwym, realizować swoje marzenia i pragnienia, o ile są dobre i nie szkodzą innym. Wiara jest właśnie tym środkiem, dzięki któremu dochodzi się do tego celu.

Znamy wydarzenie opisywane przez św. Mateusza w Ewangelii, w którym Jezus uzdrowił niewidomych. Zanim to uczynił zapytał ich: Wierzycie, że mogę to uczynić? Oni odpowiedzieli Mu: Tak Panie! Wtedy dotknął ich oczu mówiąc: Według wiary waszej niech wam się stanie! I otworzyły się ich oczy (Mt 9, 29-30). Innym razem do Samarytanina, którego uleczył z trądu rzekł: Wstań, idź, twoja wiara cię uzdrowiła (Łk 17,19). A nawiązując do wiary w modlitwie powiedział Jezus: Wszystko, o co w modlitwie prosicie, stanie się wam, tylko wierzcie, że otrzymacie (Mk11,24).

Czyż można wątpić w słowa Jezusa, który wielokrotnie podkreślał, jak wielką moc posiada wiara?

Wypowiedzi Jezusa mają na celu pokazanie, że wiara i moc pozytywnego myślenia, choćby tak mała jak ziarnko gorczycy, ma zbawienny wpływ na człowieka. Może uleczyć chorobę, zmienić jego życie na lepsze, urzeczywistnić to, czego człowiek pragnie.
  
Różne są ścieżki i drogi prowadzące do Boga i do wiary w Niego, lecz najważniejsze jest to, by wpierw uwierzyć, że wiara, nawet tak mała, jak ziarnko gorczycy, może zmienić nasze życie.
ks. Wojciech Czernatowicz, C.PP.S