piątek, 8 lutego 2019

Temat na luty: MOC DUCHA ŚWIĘTEGO W SŁOWIE BOŻYM

MOC DUCHA ŚWIĘTEGO W SŁOWIE BOŻYM
Głosić Słowo Boże czy poddać się prowadzeniu Ducha Świętego?
Czasami temat roli Ducha Świętego w głoszeniu Słowa Bożego bywa zaniedbywany. Pismo św. wiele razy mówi, że Słowo Boże jest żywe (Hbr 4,12; 1 P 1,24). Co daje Słowu tę ożywczą moc? To, że właśnie sam Bóg dzięki mocy Ducha Świętego mówi za pomocą Słowa.
Kiedy Słowo Boże jest głoszone i przekazywane przez Ducha Świętego, wtedy to „żywe” Słowo daje życie tym, którzy go słuchają. Pewien teolog biblista tak opisuje relację, jaka istnieje pomiędzy Słowem Bożym a Duchem Świętym: „Nauka biblijna o Słowie Bożym musi
być koniecznie zintegrowana z nauką o Duchu Świętym i odwrotnie, biblijne rozumienie Ducha Bożego jest nierozerwalnie złączone ze Słowem Bożym. Słowo jest narzędziem Ducha Świętego, a Duch Święty tchnieniem (oddechem, powiewem) Boga, który mówi”.
Dobrym tego przykładem jest przepowiadanie św. Piotra, o którym czytamy w Dziejach Apostolskich. Po otrzymaniu Ducha Świętego i wypełniony Duchem podczas Pięćdziesiątnicy, zaczął mówić o Pismach, aby udowodnić i uzasadnić, że Jezus jest Mesjaszem (Chrystusem). Co było odpowiedzią na Słowo głoszone w mocy Ducha Świętego? „Przyłączyło się do nich tego dnia około trzech tysięcy ludzi” (Dz 2,41). To nie powinno dziwić.
Św. Paweł Apostoł mówi o Słowie Bożym jako o obosiecznym mieczu Ducha (Ef 6,17). To Duch Święty jest inspiracją dla proroctw zawartych w Piśmie św. (2 P 1,20–21). Słowo jest życiem, a Duch Święty posłańcem, który obdarza tym życiem, siejąc je w sercach słuchaczy, aby uwierzyli i byli Mu posłuszni.
Potrzebujemy obydwu: Słowa Bożego i Ducha Świętego. Niektórzy koncentrują się jedynie na poddaniu się prowadzeniu przez Ducha nie chcąc, aby Słowo przeszkadzało w poruszeniach Ducha. Ta forma myślenia jest błędna z wielu powodów. Po pierwsze, słowa przepowiadającego czy słuchającego ich stają się wtedy zależne od subiektywnego doświadczenia Boga, a to nie odpowiada nakazowi głoszenia Słowa (2 Tm 4,2). Głoszący Słowo może przez takie zachowanie sprowadzić słuchaczy na manowce, ponieważ zaczną oni szukać osobistych, specjalnych doświadczeń Boga niezależnie od Jego Słowa. Po drugie, taka postawa pokazuje błędną naukę (doktrynę) i rozumienie Ducha Św.,a to On oświeca nas w prawdzie o Pismach i pokazuje nam Chrystusa, który jest Panem i Nauczycielem (J 16, 13–14).
Odwrotnym błędem jest utrzymywanie prawdy jedynie na poziomie intelektualnym, myśląc, że potrzeba tylko wiernego wyjaśnienia Pisma św., bez mocy Ducha Świętego, dzięki któremu Dobra Nowina przenika do serc i życia wierzących słuchaczy. Od początku istnienia Kościoła Słowo Boże nie było głoszone w odłączeniu od Ducha Świętego. Prorok Izajasz przypomina nam, że Słowo Boże „raz wypowiedziane do mych ust już nie wraca, póki nie spowoduje skutków i tego, co chciałem, i nie wypełni swego posłannictwa” (Iz 55,11). Możemy być tak skoncentrowani na aspekcie intelektualnym przepowiadania i studiowania Pisma św., że zapomnimy o potrzebie szukania oblicza Ducha Świętego i przekazania Jego żywego Słowa wierzącym. Zadanie przepowiadania nie jest tylko ćwiczeniem intelektualnym, akademickim, lecz czymś, co ożywia naszą jedność z Chrystusem.
Nawet niezwykle użyteczny i szybki żaglowiec zbudowany w najdoskonalszy i wzbudzający zaufanie sposób, porusza się tylko wtedy, gdy w jego żagle powieje wiatr i poprowadzi go po wodach. W podobny sposób Słowo Boże i jego pełna mocy prawda mogą być wyjaśnione szczegółowo i zrozumiale tylko wtedy, jeżeli ich wyjaśnieniu towarzyszy moc Ducha Świętego. Bez tego Ducha prawda, choć przekazana i wysłuchana w sposób obiektywny, pozbawiona będzie siły i ożywczego zastosowania w naszym sercu i życiu.
Głoszący Słowo Boże,pragnąc być w harmonii z Duchem Bożym, będzie starał się pilnie studiować i głosić Dobrą Nowinę, czując się zależnym od poruszeń tego Ducha przy pomocy Słowa Bożego. Wtedy tylko zostanie on wypełniony ożywczą mocą Ducha Świętego. Musimy poruszyć żaglami naszego przepowiadania, aby dotrzeć z prawdą Dobrej Nowiny do słuchających jej, a do tego potrzebujemy wiatru Ducha Świętego, który poruszy żagle Słowa Bożego.
W jaki sposób przepowiadać Słowo Boże mocą Ducha Świętego?
Nie mamyjednej magicznej formuły na głoszenie Słowa Bożego mocą Ducha, ale możemy skorzystać z pewnych wskazówek, jak należy to robić:
  1. Modlić się podczas całego procesu przepowiadania.
Ten, kto głosi Słowo Boże winien modlić się nieustannie, prosząc Ducha Świętego, który ma moc i jest ożywczy w swoim Słowie, o prowadzenie podczas przygotowania, podczas samego przepowiadania i po nim. Modlitwa jest formą okazania całkowitej zależności od Boga. Można by zadać pytanie: Jak przepowiadający Słowo Boże może przynieść życie tym, którzy są duchowo umarli? (por. Ef 2,1).Odpowiedź jest jedna: jedynie Duch Boży może dać życie temu, co nie jest żywe (por. Ez 37). Ten, kto przepowiada nie jest w stanie tego uczynić sam z siebie lecz uznając w modlitwie swoją zależność od Boga winien pozwolić, by ta prawda towarzyszyła mu nieustannie.
  1. Przygotować się do głoszenia Słowa Bożego.
Zależność od Ducha Świętego nie może stać się wymówką ani wytłumaczeniem lenistwa. Głosiciele Słowa Bożego muszą przykładać się do studium Pisma św. tak, aby sami mogli je wystarczająco dobrze zrozumieć, a później wyjaśniać i przekazywać dalej (por. 2 Tm 2,15). Trzeba modlić się i prosić Ducha Świętego o zrozumienie Słowa Bożego, o poznanie Bożej prawdy by odczytać z niej sposoby zastosowania Słowa w życiu słuchaczy.  Trzeba pozwolić, by prawda Słowa Bożego działała najpierw z mocą w sercu, aby później móc przepowiadać ją z pasją innym.
  1. Otworzyć się na działanie Ducha Świętego (poruszać się z Duchem).
Otwieramy się na działanie Ducha Świętego, gdy nasz umysł ukierunkowany jest na Boże sprawy i gdy unikamy nieposłuszeństwa wobec Niego. Gdy poruszamy się wraz z Duchem Świętym, wtedy Jego moc oczyszcza nas z grzechu i przygotowuje do dobrego działania, do dobrych dzieł (por. 2 Tm 2,21). Dotyczy to również zadania przepowiadania Słowa Bożego.
  1. Zapraszać wspólnotę do modlitwy wzajemnie za siebie.
Św. Paweł wiele razy prosi wspólnotę w Kolosach o modlitwę, a w szczególności o to, aby „Bóg otworzył drogę dla naszego słowa i pozwolił nam opowiadać tajemnicę Chrystusa” i aby „mógł ją głosić tak, jak powinienem to czynić” (Kol 4,3–4). Prosi także w ten sposób swoich słuchaczy: „Módlcie się również i za mnie, aby z Bożą pomocą nie zabrakło mi słów odpowiednich, gdy będę miał nauczać, bym mógł jawnie i swobodnie głosić tajemnicę Ewangelii” (Ef 6,19). Prośmy i my o modlitwę za nas i o to, by Duch Święty mógł przez nas nauczać i przepowiadać Słowo Boże z mocą.
  1. Zaufać Bogu.
Nawet gdy nie czujemy w sobie poruszeń Ducha Świętego i nie widząc owoców naszego przepowiadania popadamy w przygnębienie, to jednak możemy być pewni, że Bóg działa. Możemy poczuć zniechęcenie, lecz zaufajmy Bogu, który dokonuje dzieła poprzez moc swojego Słowa i swojego Ducha Świętego. Kiedy przygotowujemy się do głoszenia Słowa Bożego, gdy myślimy o nim, albo gdy już je przepowiadamy, powtarzajmy sobie nieustannie: „Wierzę w Ducha Świętego, wierzę w Ducha Świętego….”
Ks.Wojciech Czernatowicz, CPPS

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz